Zakaz handlu w niedzielę – kogo ogranicza?

Ograniczenia związane z zakazem handlu w niedzielę

W dzisiejszych czasach, każda wolna chwila spędzana jest zazwyczaj w centrach handlowych. Nie ma w tym nic dziwnego. Wolne popołudnie spędzone z rodziną na zakupach, jest bardzo przyjemne. Dlatego wiele osób korzysta z takiej formy rozrywki. Polacy uwielbiają robić zakupy, a niedziela w centrum handlowym to dla wielu osób idealne rozwiązanie. Galerie handlowe w weekendy przepełnione są zazwyczaj młodymi i starszymi osobami. Rodziny z dziećmi, zakochane pary czy starsze małżeństwa, osoby w różnym wieku lubią spędzać czas na zakupach.

Zmiana na lepsze?

Warto jednak zastanowić się nad tym głębiej, coraz więcej osób spędza czas w centrach handlowych, gdzie znajdują rozrywkę, przyjemność, a na dodatek mogą zrobić zakupy. Jednak warto pamiętać o tym, że zawsze są dwie strony medalu. Z jednej strony pojawiają się głosy osób, które lubią spędzać wolny czas na zakupach, jednak z drugiej strony wypowiadają się osoby, które muszą pracować w niedzielę i święta. Nikt nie lubi pracować w weekendy. Dlatego partia rządząca wprowadziła zakaz handlu w niedziele. Nie wszystkim podoba się to rozwiązanie. Zakaz handlu w niedziele jest stopniowo wprowadzany, dlatego sklepy w tym roku będą otwarte co drugą niedzielę w miesiącu. Rozwiązanie to, nie wszystkim przypadło do gustu, dlatego w obawie przed niedostosowaniem się do wprowadzanej ustawy przewidziano kary za handel w niedziele.

Dwie strony medalu

Oczywistym jest, że zakaz handlu w niedziele ma swoich zwolenników i przeciwników. Nikomu nie można dogodzić. Jednak najgorsze w tym wszystkim jest to, że to dopiero początek wprowadzania zakazu handlu w niedzielę. W przyszłym roku ma zostać wprowadzony całkowity zakaz handlu w niedziele. Nie tylko w co drugą, ale każdą! Pocieszające jest to, że na Węgrzech ustawa ta nie przyjęła się, gdyż Węgrzy głośno wyrażali swoje niezadowolenie. Dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak zacząć bojkotować zakaz handlu.

Zmiana prorodzinna

Ustawa o zakazie handlu w niedzielę ma poprawić jakość życia Polaków, którzy muszą spędzać niedzielne popołudnia w pracy, zamiast z rodziną. Jednak nikt nie wziął pod uwagę pracowników weekendowych, czyli studentów. Wielu młodych ludzi na studiach stacjonarnych, chętnie podejmuje się pracy w sklepach i galeriach handlowych, a ich jedynymi wolnymi dniami są właśnie weekendy. Jednak żadna z mądrych głów w naszym rządzie na to nie wpadła. Ludzie powinni głośno wyrażać swoje niezadowolenie, a kary za handel w niedziele to pomysł niemal groteskowy. Sklepy nie byłyby otwarte w niedzielę, gdyby nie było klientów. Ludzie lubią chodzić na zakupy w niedzielę, daje im to przyjemność.

Oczywistym jest to, że wiele osób będzie zadowolonych z tego, że został wprowadzony zakaz handlu w niedzielę. Pani Ania, która pracuje na kasie w wielkim supermarkecie zapewne ucieszy się z wolnej niedzieli, zapewne wyjdzie z rodziną do zoo, bądź kawiarni. Tylko czy pani Ania pomyśli o tym, że w zoo również pracują ludzie? Raczej nie. Zakaz handlu w niedziele nie służy niczemu dobremu. Ogranicza ludzi. Każdy chce spędzać swój wolny weekend jak chce, jedni siedzą przed telewizorem inni w parku, ale nikt nie powinien nam odbierać prawa do decydowania o tym, czy chcemy robić zakupy w niedzielę czy nie. Jeżeli osoby, którym nie odpowiadała praca w niedzielę i święta, mogły zrezygnować. Każdy ma wybór, może robić co chce.

Podsumowanie

Ograniczenia związane z zakazem handlu w niedzielę są niepoważne. Zamykane są supermarkety, ale kawiarnie i kina już nie, dlaczego? Przecież tam też pracują ludzie. Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o jedno – pieniądze!